Menu

New York City
Witaj w mieście, które nigdy nie zasypia

12/11/2025

[KP] Some goodbyes don’t need words



Adeline Corvianne LaRue
23.06.1998  NYC • pani prawnik z aspiracjami na panią prokurator federalną • asystentka prawna w kancelarii Lynnch&Shepard • absolwentka CU, reprezentowała uczelnię w szermierce  • mama wesołej czterolatki • w związku małżeńskim z wyboru, nie z miłości • 









Widząc dwie kreski na teście ciążowym w pierwszej chwili poczułaś strach. W końcu nie taki był plan. Najpierw studia, później kariera zawodowa. Zawsze wierzyłaś w miłość, chciałaś jej. Za wszelką cenę. Nie spodziewałaś się jednak przewrotności losu. Nie zakładałaś, że to co czułaś wcale nie było miłością. Szybko jednak zorientowałaś się, co to jest naprawdę, kiedy pozwoliłaś sobie na poznanie jego, dopuszczenie go blisko siebie. Patrząc jednak dłużej na test, zaczęłaś czuć spokój. Bo to miłość twojego życia była temu współwinna. Nie planowaliście tego, ale czułaś, że wszystko się ułoży, że wszystko będzie dobrze. 
Miałaś przekazać mu wiadomość. W drodze zastanawiałaś się, jak mu to powiesz. Pokażesz test? A może wejdziesz do sklepu i kupisz pierwsze ubranko? Nie. Chciałaś robić to z nim. Wszystkie pierwsze razy chciałaś przeżywać już tylko z nim, zawsze z nim. 
Jedna wiadomość sprawiła, że nie dotarłaś na spotkanie. Nie odbierałaś, nie odpisywałaś. Udawałaś, że nie istnieje. Wiedziałaś, że gdybyś powiedziała choćby jedno słowo… wybrałby ciebie zamiast siebie, a nie mogłaś na to pozwolić. Nie mógł poświęcić wszystkiego dla ciebie. Nie mogłaś stać się jego przekleństwem.

Minęły lata, a ty cały czasy zastanawiasz się nad tym, co by było gdyby, chociaż doskonale wiesz, że to na nic. Budzisz się rano i działasz jak automat. Łazienka, odhaczone. Kawa, odhaczone. Praca, odhaczone. Jedyne momenty, kiedy czujesz się naprawdę szczęśliwa są tylko z nią. Z uśmiechniętą czterolatką, która zadaje tysiące pytań. I tylko wtedy, kiedy on zostaje po godzinach w pracy. Jego obecność w domu sprawia, że nie potrafisz odetchnąć, nie potrafisz się odprężyć, chodzisz spięta i czekasz, aż coś się stanie. Sama nie wiesz co dokładnie, bo przecież trzymasz się umowy, jesteś grzeczna, tak jak tego chciał, a jednak… boisz się, że zrobisz jeden nieodpowiedni ruch, zrobisz coś co sprawi, że przejrzy twoje myśli, a wtedy całe te poświęcenie… wszystko co straciłaś tamtego dnia okaże się na nic. 

05/11/2025

[KP] I found my mind, I'm feelin' sane, it's been a while

 

Carmen Whittaker
20.05.2003r. | urodzona w Miami | przez dwadzieścia dwa lata swojego życia mieszkała w dwunastu stanach i w Kanadzie | łyżwiarka figurowa | zdobywczyni mistrzostwa świata juniorów w jeździe solowej w 2019r. | reprezentantka Stanów Zjednoczonych na zimowych igrzyskach w 2022r.; niestety bez sukcesu | córka trenera New York Rangers i dziennikarki sportowej | najmłodsza z trójki rodzeństwa; ma dwóch starszych braci | od 2024 trenerka grupy juniorów
Kiedy pracujesz na coś całe życie, poświęcasz każdą wolną (nie tylko wolną) chwilę na dopracowanie najdrobniejszych szczegółów, doprowadzasz każdy swój ruch do perfekcji i nastawiasz się na zdobycie sukcesu, porażka boli jeszcze bardziej. Nie przechodzisz do historii jako zdolna łyżwiarka, najlepsza uczestniczka. Widzisz w prasie swoje zdjęcie, ale nie ze złotym medalem. Coraz mniej jest w internecie filmików z twoimi układami, przewijają się natomiast te z najgorszym momentem twojego życia. Wszyscy wspominają cię jako tę, która bardzo publicznie, gdy transmisja szła na cały świat, dostała ataku histerii po zrozumieniu, że znalazłaś się tuż za podium. Nadawanie szybko przerwano, ale mleko zdążyło się rozlać. Twoja wykrzywiona w grymasie rozpaczy twarz przez jakiś czas witała cię codziennie rano w mediach społecznościowych. Dziennikarze przestali pytać o twoje plany i ambicje, zaczęli natomiast drążyć twój stan psychiczny i doszukiwać się głębszego dna.
Tamta chwila zakończyła twoją karierę. Rozbiła w drobny mak wszystko, na co pracowałaś od trzeciego roku życia. Bo kto wziąłby na poważnie dziewczynę, która dostała załamania nerwowego na zawodach? Trenerka, która w ciebie wierzyła, umyła ręce, a nikt inny nie chciał podjąć się pracy z niezrównoważoną zawodniczką. 
I choć codziennie wkładasz łyżwy, a na lodowisku spędzasz większość swojego czasu, to rzucony na dno szafy trykot z tamtych zawodów kpi sobie z ciebie w każdej chwili każdego dnia.
Bo byłaś gwiazdą. Byłaś nadzieją. A teraz jesteś nikim.

Vasilisa Kaganovskaya; Benson Boone - Beautiful Things; lukrowane.ciastko@gmail.com

01/11/2025

Listopadowa lista obecności

Czas na listopadową listę obecności, która będzie trwać:

od 1 listopada do 5 listopada,
do godziny 23:59


  1. Na listę obecności zobowiązani są wpisać się wszyscy autorzy, którzy chcą pozostać na blogu. Proszę o wpisywanie się z zalogowanego konta, podając imię i nazwisko postaci oraz, jeśli nie zostało to jeszcze zawarte w odpowiednich zakładkach, wykorzystywany wizerunek oraz wykonywany zawód wraz z przypisanym sektorem
  2. Osoby przebywające na urlopie nie muszą wpisywać się na listę obecności, jeśli jednak macie taką możliwość, jak najbardziej możecie dać znać, że jesteście. Z kolei osoby, których urlop kończy się w trakcie trwania listy obecności, muszą się na nią wpisać.
  3. Na listę obecności muszą wpisać się też autorzy, którzy dołączą na bloga w trakcie jej trwania.
  4. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, listę obecności można zasłonić kartą postaci lub postem fabularnym.
  5. Karty postaci autorów, którzy nie wpiszą się na listę obecności, zostaną przeniesione do wersji roboczych i będą widnieć tam do 10 listopada włącznie. Po upływie tego terminu karty wraz z mailem zapewniającym dostęp do bloga zostaną usunięte.

Przy okazji listopadowej listy obecności, zwracamy uwagę na nowy rozdział regulaminu: rozwiązywanie sporów. Prosimy każdego z Was o zapoznanie się z jego treścią, a w razie pytań zapraszamy na maila.