VASILISA DRAGUNOVA
„Zmartwiło mnie coś innego (...). Trenowałam Vasyę, odkąd miała cztery lata, i wszystko, co osiągnęliśmy, było wbrew niej, a nie dzięki niej. Później się to zmieniło: stworzyłam potwora ciężkiej pracy i ambicji... Teraz skacze i wygrywa dla USA, nie mam o to żalu, wierzę, że wciąż pamięta, czego się tutaj nauczyła” — była trenerka o Vasilisie Dragunovej.
✦ ❈ ✦ ❈ ✦
ur. 24.12.2001 r., Moskwa — — uczyła się w Sambo-70, renomowanej moskiewskiej szkole sportowej — — do Stanów Zjednoczonych przeprowadziła się z rodziną, gdy miała osiem lat, i to tam rozwinęła swoją karierę sportową — — jej ojciec, Jegor, jest chirurgiem, a matka, Wiera, byłą lekkoatletką z kilkoma złotymi medalami — —
ma starszą o pięć lat siostrę, Jelenę, która jest cenioną primabaleriną — — łyżwiarka figurowa, reprezentacja: Stany Zjednoczone — — początkowo startowała w amerykańskich zawodach juniorskich, z czasem przebiła się do krajowej czołówki, a przełomem okazały się dla niej mistrzostwa USA, które wygrała dwa razy z rzędu (2019, 2020); potem na stałe weszła do reprezentacji Stanów Zjednoczonych — — dwukrotna mistrzyni olimpijska z Mediolanu (2026 drużynowo i indywidualnie), mistrzyni świata (2025) i brązowa medalistka mistrzostw świata (2022), zwyciężczyni finału Grand Prix (2025) — — obecnie związana z The Skating Club of New York — — apartament na Upper West Side — — kontuzjowana w styczniu 2026, z diagnozą przeciążenia stawu biodrowego; w trakcie rehabilitacji, stopniowo wraca do treningów i pracuje nad formą, aby wystąpić podczas Grand Prix w sezonie 2026/27 i mistrzostw — — mól książkowy, fanka gorzkiej czekolady i kotów — — Instagram — — relacje — — ...
❦
Nie wolno się bać. Strach zabija umysł.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie...
Przy pierwszych obrotach nie czuła jeszcze pełnej swobody. Weszła w spin ostrożnie, pilnując bioder i barków. Rotacja narastała stopniowo, nieufnie – Vasya sprawdzała, czy może przekroczyć granicę, ale kiedy przyspieszyła, coś się zmieniło. Wirowała coraz ciaśniej, coraz szybciej; w pewnym momencie płynnie uniosła wolną nogę, niemal nienaturalnie wysoko, otwierając biodro i wyginając ciało w trudnej, wymagającej pozycji. Plecy napięły się w łuk, ramiona ustawiły się precyzyjnie. Przez kilka obrotów trwała tak, wyciągnięta i idealnie napięta, balansując między bólem a kontrolą, zanim miękko zmieniła pozycję i wyszła z obrotu bez najmniejszego grymasu, jakby wcale nie czuła dotkliwego pieczenia w mięśniach.
Pierwsze miejsce to wygrana, wszystko inne jest porażką.
Skoków nie było wiele. Jeszcze nie. Tylko pojedyncze wejścia, uproszczone podejścia, krótsze wybicia, bardziej kontrolowane niż efektowne, ale ciało wiedziało i pragnęło zrobić więcej, niż mogło. Najazd nadszedł szybko, ostrze weszło pewnie, ramię się poruszyło, a Vasya wystrzeliła w górę w poczwórnym toe loopie – i wtedy to poczuła.
Rotacja nie domknęła się do końca, oś minimalnie uciekła, prawie niezauważalnie, a przy lądowaniu biodro nie przyjęło ciężaru, jak powinno. Ostrze dotknęło lodu pod złym kątem. Obiła się o taflę twardo i nieelegancko, z głuchym dźwiękiem, który przeciął ciszę wokół. Przez chwilę się nie ruszała, leżała na lodzie, z jednym kolanem pod sobą i z chaotycznym oddechem, który umykał gniewnie z jej ust. Jej ramiona drżały. Zacisnęła zęby i mocno uderzyła dłonią w taflę, krzycząc z frustracji.
Tylko nieludzka perfekcja pozwala zdobyć szczyt, liczy się wygrana, zawsze.
Podniosła się za szybko, z bolesnym szarpnięciem, jakby sama myśl o tym, że mogłaby choć jeszcze chwilę zostać na lodzie, była nie do zniesienia. Zaczesała włosy w tył, stanęła nieruchomo i wzięła głębszy oddech. W oczach miała tę zimną, niebezpieczną złość, która pojawiała się zawsze wtedy, gdy najbardziej nienawidziła własnego ciała — za jego ograniczenia, za zawahanie, za bycie nieperfekcyjnym.
❦
kilka słów ode mnie
wizerunek: Derya Pınar Ak, w karcie: Diuna, Ozzy Osbourne
Cześć, hej! Vasya pojawiła się w mojej głowie nagle i… pozwoliłam jej się tutaj rozgościć – niech dziewczyna sobie poszaleje, o! Przygarniemy wszystko, chętnie kogoś z branży łyżwiarskiej – niech się dzieje!, (podobno) łatwo się ze mną dogadać, więc oddaję Vasyę i liczę, że nie zostanie tak szybko pożarta 😂💙
Złapać mnie można mailowo: ayliri.lunah@gmail.com