Riley Gray
• urodzona w środku upalnego lata 2000 •
• córka senatora i cenionej francuskiej chirurżki•
• Junior Associate w kancelari prawnej Edelmann's •
• absolwentka Stanford University •
• wielbicielka wyzwań i emocji •
• córka senatora i cenionej francuskiej chirurżki•
• Junior Associate w kancelari prawnej Edelmann's •
• absolwentka Stanford University •
• wielbicielka wyzwań i emocji •
| Jej skóra nie nosi przykrych śladów przeszłości mimo nie oszczędzania się w dzieciństwie; gładka jasna karnacja po mamie często się rumieni, nierzadko ubiera w dreszcze, chwyta słońce drobnymi ścieżkami piegów i zapachem letnich brzoskwiń. Riley nieustannie marznie, trochę straszne jej listopadowe wieczory i styczniowe mrozy, płacze nad nimi czasami aż z złością, ale nigdy nie są one tak niebezpieczne, by sięgnąć głębiej do jej duszy. Jest ufna i pełna wiary w jutrzejszy dzień, w ludzi i ich dobre intencje. Swoją pracę traktuje bardzo osobiście i angażuje się w pełni w każdy przypadek, porzucając biurko na rzecz biegania na niebotycznie wysokich szpilkach po biurze i do klientów. Wybacza za pierwszym, drugim i kolejnym razem bez wahania. Jest szczera, prawdziwa i wciąż odrobinę naiwna. Jej oczy, wyraziste, jasne i soczyście zielone, spoglądają na świat z uwagą, ostrożnością i ciepłem. Złote plamki na tęczówce intrygują i oddają uśmiechy, odbijając wszystkie kolory świata z równą intensywnością. Riley chłonie otoczenie niczym gąbka, brak jej jednak konsekwencji w wytrwaniu przy jednej rzeczy, kiedy wszystko pociąga równie mocno i może dlatego właśnie co miesiąc ma nowe hobby. Jest uparta i ciekawa świata, chciałaby w tydzień poznać wszystkie jego cuda. Kiedy w coś się angażuje, oddaje całą siebie i nie czuje niesprawiedliwości, gdy w zamian otrzymuje tyle co nic. Jej dłonie choć delikatne chwytają życie pewnie, szukając szczęścia bez desperacji, niewymuszenie, ale z niegasnącą nadzieją. Tej kobiecie nie brak odwagi, choć zawsze okraszona jest ona sporą dawką rozsądku. Nie jest chciwa, ani zachłanna, jak każdy ma jednak swoje słabości, wobec których jest niedorzecznie uległa (nowa para butów na przecenie!). Uchodzi za twardą sztukę, która na stanowisku młodszego prawnika prosperującego wyżej zasiadła nie przez przypadek i nie mija się to z prawdą, choć akurat jej zasadniczość jest mistrzowską grą, pozwalającą zachować twarz i zyskać szacunek, o który długo walczyła. |
Jej usta, zawsze rozkosznie uśmiechnięte, znajdują dobre słowo dla każdego, choć przed ciętym upomnieniem, czy ripostą w odwecie na złośliwość nie ma szansy czmychnąć. Jest sprawiedliwa i wyrozumiała, nie wstydzi się przyznać do błędu, a te popełnia chętna na nowe lekcje od życia. Ma tendencję do brania na siebie zbyt dużej liczby obowiązków przez poczucie ogromnej odpowiedzialności i chęci naprawy świata. Za bardzo angażuje się w pracę, której powierzyła siebie całą, a jej cierpliwość gdy się wyczerpie (o co naprawdę trudno), ukazuje surowe oblicze. Jej krok z natury lekki, pełen gracji i swobody. Długie nogi niosą ją pewnie niezależnie od tego, jak wysokie szpilki nosi, a choć urodziła się w Francji i przebywała w niej do czwartego roku życia, nim z rodziną nie wrócili do ojcowskich Stanów, nie lubuje się w beretach i pasiastych golfach, w których tak chętnie każdej wiosny fotografują się Europejki. Ma szafę pękającą w szwach od stonowanych garniturów, kilka kosmetyczek z których wylewa się mnóstwo błyszczyków, przed którymi nie potrafi się bronić w sklepach i świeżo wynajęte mieszkanie, w którym jeszcze nie umie się odnaleźć po powrocie z studiów. Chce nauczyć się odpoczywać, móc odmawiać ojcu w towarzyszeniu mu w debatach i zrozumieć, czym naprawdę jest spokój. Śpi z dwoma odratowanymi od nieszczęścia psami i głową pełną marzeń. I najważniejsze. Jej serce, które bije z mocą, jaka nawet ją samą zadziwia, za każdym potknięciem, zranieniem, rozczarowaniem, wydaje się coraz gorętsze i silniejsze. Ono walczy z rozumem, którym kobieta kieruje się w pracy i który chce rządzić zawsze. Ono sprawia, że Riley się nie zmienia mimo upływu lat i zawsze jest gotowa podjąć wyzwanie. To serce ma równy rytm, który niełatwo zaburzyć, ale któremu czegoś wciąż brak, choć ona nie jest pewna, czy gotowa jest zaryzykować kolejny raz tak, jak pięć lat temu, kiedy jej serce zostało rozerwane, a ratunkiem okazała się ucieczka. To serce jednak ma się dzisiaj dobrze i sprawia, że jutro wydaje się piękniejsze za każdym razem, gdy otwiera oczy. |
[Cześć! Bardzo lubimy niebezpieczne sytuacje, podejrzane znajomości i ogólnie - tarapaty. :D Umiemy słuchać, zatrzymywać tajemnice dla siebie, a nawet ładnie śpiewać. ;)
Ta dziewuszka jest twardsza, niż się wydaje, także zapraszam do wątków i absolutnie proszę się nie nabierać na tę niewinną minkę!
wizerunku użycza Hanna Schönberg, a w tytule Michael Bassey Johnson
szablon karty zawdzięczam character-image]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz