Podkład: Skillet - Surviving the game
Adora Mercury
Są rzeczy, od których nie można uciec,jeśli nawet odejdzie się od nich bardzo daleko.
ID
Urodzona: 14/02/1997, Hawana (Kuba)
Obywatelstwo: Kubańskie i hiszpańskie
Języki: Hiszpański karaibski, baskijski i angielski
Zawód: Właścicielka 4-gwiazdkowego hotelu Night Heart (Astoria, Queens) i modelka
Wykształcenie: NYU, prawo
Zamieszkała: Apartament na Long Island City
Stan cywilny: Zamężna
Wł. Adoracion Mireia
Mercury
Księga życia
Oglądając jej zdjęcia z ostatniej prezentacji luksusowych strojów prosto spod igły najbardziej szanowanych w świecie salonów mody widzisz uśmiechniętą młodą kobietę o olśniewającej urodzie zawdzięczanej baskijskim genom matki. Zazdrościsz jej możliwości codziennego obcowania ze sławami wielkiego ekranu. Jesteś przekonany, że skoro wraz z mężem, dwójką dzieci i tervuerenem Tianą dzieli ogromny apartament w jednej z najdroższych dzielnic Nowego Jorku z pewnością nie posiada żadnych zmartwień. Nie wiesz bowiem, że jest jedyną córką szefa kubańskiego kartelu narkotykowego, której przeznaczeniem od najwcześniejszych chwil był ślub z najstarszym synem kolumbijskiego przyjaciela ojca stojącego na czele jego zagranicznego odłamu. Nie zdajesz sobie sprawy, że w przeddzień osiemnastych urodzin wsiadła na pokład nocnego samolotu odlatującego w kierunku USA. o których wiedziała tylko tyle, że ich walutą jest dolar amerykański, a na czele rządu stoi Barack Obama. Nie zdajesz sobie również sprawy, że parę miesięcy później w bardzo niesprzyjających okolicznościach poznała swojego obecnego małżonka. Z zamykanej na klucz szafki w barze, w którym wówczas pracowała jako kelnerka zniknęły jej dokumenty, a funkcjonariusz spisujący tamtego wieczoru zeznania Adory zdecydowanie bardziej zainteresował się jej pochodzeniem niż ujęciem sprawcy kradzieży. Tak oto jeszcze tego samego dnia trafiła przed oblicze młodego agenta DEA, który w przeciwieństwie do wspomnianego policjanta nie tylko z ogromną uwagą wysłuchał tłumaczeń zalęknionego dziewczęcia, ale także obiecał powziąć wszelkie niezbędne środki, by mogła poczuć się bezpiecznie w nowym kraju. To właśnie te, zdawałoby się niezwykle stresujące, godziny połączyły ich na kolejne długie lata. Nie może niestety stwierdzić, że na wieczność, ponieważ niedługo po tym, gdy ich ukochane brzdące, Aroa i Thiago, weszły w wiek powszechnego obowiązku szkolnego, Adoracion z pewnym zdziwieniem odkryła, że odgrywanie roli kolejnej błyskotki na mundurze Michaela już jej nie wystarcza. Zaczęła więc coraz częściej spotykać się z innymi mężczyznami, swoje ciągłe spóźnienia tłumacząc pilnymi obowiązkami związanymi z prawidłowym funkcjonowaniem Night Heart.
Odautorsko
[Widzę, że Adoracion wolny wieczór nie grozi! Pełne ręce roboty, jako i Ty pewnie będziesz miała ze swoją imponującą gromadką; ale skoro w głowie tyle pomysłów, to trudno się dziwić, że kolekcja rośnie :D To co, w znajomych gwiazdy, nad szyldem hotelu gwiazdy, to oby i Adora stała się gwiazdeczką NYC. Dobrej zabawy nią!]
OdpowiedzUsuńLeif Zweig
[Mam nadzieję, że Adora znajduje też czas na odpoczynek, bo dzieciaki, hotel i modeling to niezłe wyzwania - a przynajmniej byłyby dla mnie, bo jestem leniwa. Imię w wersji skróconej kojarzy mi się z jedną drag queen, którą bardzo lubię, ale z pełną wersją - Adoracion spotykam się pierwszy raz! Życzę wielu wątków i dobrej zabawy!]
OdpowiedzUsuńMagnus Valtersson
[Zgadzam się z Będzie gorzej, z natury jestem leniuszkiem i na pewno nie chciałoby mi się ogarniać tylu rzeczy, przez co podziwiam ludzi, którym się chce ^^
OdpowiedzUsuńNa swój sposób rozbawiła mnie też ta wzmianka w karcie, że wtedy-jeszcze-nie-mąż obiecał powziąć wszelkie niezbędne środki, by Adora mogła poczuć się bezpiecznie w nowym kraju i cóż, bez wątpienia danego słowa dotrzymał ^^
Życzę udanej zabawy z nową postacią!]
MAXINE RILEY & IAN HUNT
Przez ostatnie miesiące życie Nathaniela zaczęło zmieniać się zdecydowanie szybciej, niż sam był w stanie za tym wszystkim nadążyć. Jeszcze niedawno potrafił godzinami zastanawiać się, czy aby na pewno podjął dobrą decyzję, rzucając studia medyczne i próbując swoich sił w modelingu. W głowie wciąż czasami słyszał głos rodziców, którzy przecież od początku powtarzali mu, że to chwilowa fascynacja, a prędzej czy później zatęskni za czymś stabilnym. Za normalnym zawodem, konkretną przyszłością i życiem, którego nie trzeba było budować na wyglądzie, przypadku i kolejnych propozycjach.
OdpowiedzUsuńI chyba właśnie dlatego początkowo tak często dopadały go wątpliwości. Co, jeśli mieli rację? Co, jeśli za kilka lat obudzi się z poczuciem, że zmarnował czas, który mógł przeznaczyć na coś znacznie bardziej przyszłościowego? Tyle że z każdym kolejnym miesiącem coraz trudniej było mu w to uwierzyć.
Właśnie podpisał kontrakt z Calvinem Kleinem. Sama świadomość tego wciąż wydawała mu się trochę absurdalna. Marka, którą znał od tak dawna, nagle pojawiła się w jego zawodowym życiu, a jego twarz miała znaleźć się w kampaniach, które oglądały tysiące, jeśli nie miliony osób. Do tego dochodziły kolejne wybiegi, sesje zdjęciowe, wyjazdy i propozycje współpracy, które jeszcze rok wcześniej były dla niego czymś kompletnie abstrakcyjnym.
Zaczynał również coraz więcej zarabiać. I chociaż pieniądze nie były dla niego najważniejsze, trudno było nie zauważyć, jak bardzo zmienił się jego komfort życia. Mógł pozwolić sobie na rzeczy, o których wcześniej nawet specjalnie nie myślał. Mógł podróżować, poznawać nowe miejsca i ludzi, a przede wszystkim robić coś, co naprawdę sprawiało mu przyjemność. Nawet jego Instagram zaczął żyć własnym życiem. Społeczność rosła z każdym tygodniem, pojawiało się coraz więcej wiadomości, komentarzy i nowych obserwujących. Coraz częściej był rozpoznawany na ulicy, zapraszano go na wydarzenia, pokazy i różnego rodzaju eventy. Momentami wszystko działo się tak szybko, że Nathaniel ledwo zdążał się przyzwyczaić do jednego sukcesu, a już pojawiał się kolejny. I cholera, naprawdę mu się to podobało.
Tego dnia również czekała go kolejna sesja. Siedząc na miejscu, był wyraźnie pozytywnie nabuzowany. Lubił tę pracę. Lubił przygotowania, atmosferę panującą na planie, poznawanie nowych ludzi i tę specyficzną energię, która pojawiała się chwilę przed rozpoczęciem zdjęć. Każda sesja była trochę inna i chyba właśnie to najbardziej mu odpowiadało.
Czekali jeszcze na drugą modelkę, która najwyraźniej miała drobne problemy z dotarciem na miejsce. Kiedy w końcu wpadła do środka, Nathaniel od razu posłał jej ciepły uśmiech. Nie przejmował się nawet tym, że jej dłoń była jeszcze mokra od deszczu, kiedy wyciągnął swoją.
— Nathaniel Park — przedstawił się, ściskając jej dłoń. — Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze współpracować — dodał wesoło, wyraźnie zadowolony z kolejnego dnia spędzonego dokładnie tam, gdzie chciał być.
Nathaniel