Menu

New York City
Witaj w mieście, które nigdy nie zasypia

15/03/2025

[KP] Don't turn around and act like you don't feel the same



Nathaniel Park
2 września 1996 roku w Busan, Korea Południowa • syn koreańskiego neurochirurga i amerykańskiej paleoantropolożki • Nate, Nat, Nathie – jak kto woli • od 20 lat mieszka w Nowym Jorku • model, ambasador marki Calvin Klein i Bvlgari • od roku wychowuje dobermana imieniem Baram 바람 • jedynak, od zawsze marzący o rodzeństwie • od kilku miesięcy prowadzi live'y, na których gotuje, sprząta, robi zakupy, pranie, chodzi na piesze wycieczki, gada głupoty, a raz nawet zdarzyło mu się zasnąć • ambiwertyk • miłośnik nocnych spacerów i nocnego trybu życia • od dziecka idzie własną drogą, nie uwzględniając zdania innych • hobbystycznie trenuje boks i taniec • szczęście w pracy, brak szczęścia w miłości • właściwie dobre, spokojne życie • duma porażka rodziców • powiązaniainstagram
Na początku był dzieckiem idealnym. Taki egzemplarz z instrukcją obsługi: mówił, kiedy trzeba, chodził, gdzie kazali, sam wiązał buty i nie rozlewał soku na dywan. Uczył się jak szalony, w weekendy przegrywał z Chopinem na pianinie, a w poniedziałki potrafił przekląć po angielsku i francusku, choć oczywiście nigdy by tego nie zrobił – w końcu był chodzącą perfekcją. Nie pyszczył, nie kwestionował, wykonywał polecenia zanim jeszcze zostały wydane. I uśmiechał się. Zawsze.
A potem przyszła refleksja: A niby po co? Po co się uśmiechać, gdy w środku człowiek ma ochotę przewracać oczami? Po co być miłym dla cioci, której życiowym hobby jest wnikliwa analiza cudzych porażek? Po co mówić to, czego się nie myśli, tylko po to, by nikt się nie obraził?
I tak się zaczęło. Pierwszy tatuaż – rodzice nie odzywali się miesiąc. Rezygnacja z medycyny na rzecz… no cóż, czegokolwiek innego – cisza przez rok. Widzą go na okładkach? Odwracają wzrok. W jego mieszkaniu byli dwa razy. Ostatni raz, kiedy uprzejmie, acz stanowczo odmówił randki z córką koleżanki mamy.
Samotność? Trochę bolała. Brak rodzinnego wsparcia, porad z kategorii “Ja w twoim wieku…”, brak życzeń świątecznych i urodzinowych – to wszystko czasem uwierało bardziej niż zbyt ciasne nowe buty. Mieszkanie było za duże, za puste, zupełnie niepasujące do kogoś, kto z natury nosił w sobie słońce.
Więc sprawił sobie psa. I nagle życie stało się bardziej kolorowe. Zyskał czteronogiego współlokatora, który nigdy nie oceniał i zawsze cieszył się na jego widok. Poza tym były jeszcze live’y i rozmowy z obserwującymi, którzy śmiali się z jego żartów i kibicowali mu w codziennych bitwach z rzeczywistością.
Ale gdzieś w głębi nadal zastanawiał się, jakby to było – zakochać się tak naprawdę.
Hej! Na blogach nie było mnie już parę lat, ale dobrze tu wrócić! Witam się wraz z promyczkiem!Mam nadzieję, że przyjmiecie go ciepło. Zapraszam do wątków - szukamy właściwie wszystkeigo!
Kartę sponsoruje Jeon Jungkook. Mordką i piosenką Somebody.

01/03/2025

Marcowa lista obecności

Czas na marcową listę obecności, która będzie trwać:

od 1 marca do 5 marca,
do godziny 23:59

  1. Na listę obecności zobowiązani są wpisać się wszyscy autorzy, którzy chcą pozostać na blogu. Proszę o wpisywanie się z zalogowanego konta, podając imię i nazwisko postaci oraz, jeśli nie zostało to jeszcze zawarte w odpowiednich zakładkach, wykorzystywany wizerunek oraz wykonywany zawód wraz z przypisanym sektorem
  2. Osoby przebywające na urlopie nie muszą wpisywać się na listę obecności, jeśli jednak macie taką możliwość, jak najbardziej możecie dać znać, że jesteście. Z kolei osoby, których urlop kończy się w trakcie trwania listy obecności, muszą się na nią wpisać.
  3. Na listę obecności muszą wpisać się też autorzy, którzy dołączą na bloga w trakcie jej trwania.
  4. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, listę obecności można zasłonić kartą postaci lub postem fabularnym.
  5. Karty postaci autorów, którzy nie wpiszą się na listę obecności, zostaną przeniesione do wersji roboczych i będą widnieć tam do 10 marca włącznie. Po upływie tego terminu karty wraz z mailem zapewniającym dostęp do bloga zostaną usunięte.