Menu

New York City
Witaj w mieście, które nigdy nie zasypia

25/08/2003

I'll be gettin' over you my whole life

Lucien Calloway
ojciec • rozchwytywany fotograf • 1976
Cassidy Calloway
matka • projektantka sukni ślubnych • 1973
Willem Calloway
brat • od dawna niewidziany • 2000
Bridget Calloway
kuzynka • w zasadzie całe życie bardziej siostra • 2000
Zane Maddox
były chłopak • wiążąca obietnica • 1997

23/08/2003

second, third and hundredth chances

Peter Quinn

biologiczny ojciec • I couldn't turn things around
Gwendolyn Carpenter

matka • you didn't even hear me out
Oscar Carpenter

ojczym • the joke's not funny at all
Imogen Carpenter

przyrodnia siostra • I gave so many sings
Sophia Moreira

przybrana siostra • so who am I offending now?
James Hatfield

ciemność • you're not my homeland anymore

13/02/2003

[KP] you were my crown, now I'm in exile


Madeleine Quinn

Madeleine Avalon Quinn ♤ urodzona 13.09.2003, córka pilota linii American Airlines, po wielu latach od tajemniczego zaginięcia uznanego za zmarłego, i wiecznej szefowej, która nigdy nie daje za wygraną ♤ studentka medycyny, która być może zbawi kiedyś świat (a może go zniszczy) ♤ wynajmuje nieduży, przytulny loft na Manhattanie, dzielony z własną kocicą Vitą oraz królikiem i kotem przybranej siostry ♤ trzyletnia luka w życiorysie, której skrawki zaczynają wracać ♤ z matką i siostrą utrzymuje sporadyczny, ograniczony i chłodny kontakt ♤ od niedawna dorabia jako fotomodelka —•— powiązania

——— I have this thing where I get older but just never wiser
Midnights become my afternoons———

Pierwsze wspomnienia są niewyraźne, jak kiepskiej jakości fotografie, miejscami powycierane i oprószone kurzem. Żywe są tylko zapachy. Kolory już dawno wyblakły, dźwięki nie brzmią tak czysto. Świat wówczas był prosty — im mniej się wie, tym mniej się o tym myśli — a życie biegło sobie leniwie, drocząc się z promieniami słońca i zostawiając za sobą echo dźwięcznego śmiechu.
Potem przychodzi nic, a jest to nic w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu; okrutne i przerażające nic; bez światła i ciemności, bez hałasu i ciszy. Bez słów, bez wrzasków i bez milczenia. Bez szczęścia i bez smutku, jak więzienie zbudowane w próżni. Coś tkwi pod spodem — wie o tym, lecz nie wie co to. Chciałaby odkryć prawdę, a zarazem boi się tego, co mogłaby znaleźć. Nie bez powodu ta część życia zniknęła, zamknęła się szczelnie w skrzyni, do której nikt nie ma dostępu. Czasem niewiedza bywa mniej zabójcza, niż fakty, z którymi trzeba się zmierzyć. A raz odgrzebanej prawdy nie da się z powrotem pochować.
Smutki maskuje czarnym humorem, a lęki wściekłością, wrzącą pod powierzchnią jak wulkaniczna lawa i wybuchającą w najmniej odpowiednich momentach. Jest pełna sprzeczności, pełna marzeń i pełna emocji, które stara się schować, bo nie okazując uczuć nie okazuje się również słabości. Nie można jej zamknąć w konkretnych ramach, ukształtować wedle własnych zachcianek, choć mimo wszystko rzeczywistość cały czas usiłuje to zrobić.
Najchętniej spaliłaby świat i na tych zgliszczach zbudowała swoje życie na nowo.

——— Sometimes I feel like everybody is a sexy baby
And I'm a monster on the hill ———