Menu

New York City
Witaj w mieście, które nigdy nie zasypia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lilac sky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lilac sky. Pokaż wszystkie posty

26/08/2026

[KP] I'm gonna say what's on my mind

Mathilde Stevenson

Mattie/Tilly 33 lata — pielęgniarka ICU, sporadycznie dorabiająca na ER w szpitalu NewYork-Presbyterian / Weill Cornell Medical Center — aktywistka aborcyjna

To nie żadna niesamowita historia, ot przeciętne życie jakich wiele. Pełna rodzina, bez większych życiowych zawirowań i ekscesów. Ojciec adoptowany Koreańczyk w latach 70’, profesor nauk politycznych na CUNY, matka Amerykanka, psycholog dziecięcy. Dominujące geny w fizjonomii postawiły na azjatycką urodę u Mattie, brak jednak w rodzinie odniesień czy zamiłowania do kultury przodków ze wschodu. Rodzice zawsze czuli się po prostu Amerykanami.
Państwo Stevenson posiadali zrównoważone podejście do wychowania swojej pociechy, zależało im wyłącznie na tym by była samodzielna, myśląca i niezależna jako kobieta. Wyrosła im zatem bardzo buczna, skora do dyskusji feministka, z dużym pokładem empatii, którą jednak chowa głęboko w sobie, tylko dla tych najbardziej potrzebujących. Bywa wulgarna, chętnie stosuje w swoich wypowiedziach sarkazm, uparcie też szuka dowodów na poparcie czyichś przekonań, bo jak wiadomo stanowisko niepoparte dowodami, to żadne stanowisko. Mattie wierzy w fakty. Stąd, choć rozumie koncept religii, tak ciężko jej jednak pogodzić się z sytuacją, że ludzie uciekają od odpowiedzialności za własne życie w każdy możliwy kontekst kulturowy. Plus, dziwnym trafem, każdy bóg myśli zazwyczaj w sposób, w jaki świat postrzega jego wyznawca.
Mathilde marzyła kiedyś o rzeczach wielkich i chęci zmiany świata, niestety szybko przekonała się jak prawdziwe życie brutalnie i brzydko wygląda. Nie ma więc większych oczekiwań od swojego czasu na tym ziemskim padole, chce je jakoś przeżyć. Wypadałoby godnie, ale z tym też nie jest tak prosto. W momentach zwątpienia w ten koncept kraju, szuka posad w Szwajcarii. Poza tym poszukuje wrażeń i zrozumienia dla rzeczywistości w podróżach w niepopularne, nie zawsze bezpieczne rejony planety. W całym swoim doświadczeniu życia najbardziej szkoda jej tych niewinnych. Samej śmierci się nie boi, przecież to tylko chwila. Umieranie, którego jest świadkiem na co dzień, to o wiele gorszy konspekt, którego nie chciałaby nigdy doświadczyć.

W skrócie:

Benjamin Netanjahu is a world criminal - zero wyrozumiałości dla antyszczepionkowców - medycyna alternatywna nie istnieje - Men are not lonley enough - fanka techno i muzyki klasycznej - zamiast platform streamingowych ogląda zatrzymania i pościgi policyjne z body camu - ludzie słuchający Taylor Swift nie mają osobowości - miłośniczka koncertów pod batutą von Karajana - People are mostly stupid - po pracy jak daje radę idzie na siłownię, zajęcia kickboxingu, ewentualnie biega szybkie kółko gdzieś w okolicy - podwiązane jajowody - za chwilę zabraknie nam wody - spłacana kawalerka w południowym Brooklynie, tak jak i kredyt studencki - aktualnie planuje podróż do Sudanu - Starbucks to nie kawa - ulubione powiedzenie : nie zesraj się - 3 wypalenia zawodowe - kiedyś szalona dusza ze skłonnością do skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań - najbardziej w życiu boi się zarazić HIV, WZW typu C, wesz

Hej, dawno mnie tu nie było. Wróciłam z racji szukania kreatywności na L4. Dodatkowo zależało mi na stworzeniu kogoś zupełnie normalnego/przeciętnego.
W tytule The Strokes.
Lojalnie uprzedzam, że udzielać się mogę tylko do końca roku.