— Nie nauczyli mnie leczyć — powiedziała gorzko.
— Nauczyli mnie zabijać, tłumacząc, że w ten sposób będę mogła ratować. To było wielkie kłamstwo, Koniku. Okłamali mnie.
POWDER SMITH
Jest trochę jak wyrwana z innego świata, nieco oderwana od rzeczywistości, pochłonięta tysiącem myśli na minutę i otoczona lękiem, że stare życie kiedyś po nią wróci. Na kartkach papieru spisuje swoje sny, dokładnie opisuje senne mary i koszmary, jakby miały być ostrzeżeniem o którym nie może zapomnieć. Wpycha je głęboko w stare, skrzypiące szuflady. Wraca do nich w momentach słabości, nocami kiedy nie jest w stanie zmrużyć oka, bo wspomnienia wracają do niej i pochłaniają każdą z jej myśli. Wtedy nachodzą ją wątpliwości, czy ucieczka od rodziny była dobrym pomysłem i co tak naprawdę jest Niebem, a co Piekłem. Czasami chciałaby wrócić, czasami uciec jeszcze dalej. Zawsze ma spakowaną torbę, tak na wszelki wypadek, jakby coś mogłoby pójść nie tak...
Jest słodka jak bez i cierpka jak agrest. Tworzy ją zbiór paradoksów, a ona, niczym kameleon próbuje się do nich dopasować. Nienawidzi życia w mieście, a jednocześnie je uwielbia, mając wrażenie, że może zniknąć w tym tłumie. Z jednej strony chciałaby wrócić na farmę, do natury z którą zawsze żyła w harmonii, do zwierząt, które kocha całym sercem, z drugiej zaś wie, że tutaj jest anonimowa i bezpieczna. Naiwnie wierzy, że szanse by ktoś znalazł ją tak daleko od domu są naprawdę małe.
Jest trochę jak dziecko, infantylna i lekkomyślna. Zawsze słucha swojego serca i uczuć, którym pozwala by nią kierowały. Choć usiłuje zbudować wokół siebie mur i choć raz posłuchać głosu rozsądku, to w środku, w jej sercu, liczne uczucia walczą ze sobą. Od dwóch lat ciągle ucieka i jak do tej pory nigdy nie zagrzała nigdzie miejsca na dłużej. Próbuje odkryć własną tożsamość, która została jej ukradziona już w dniu urodzin. Od dziecka musiała się wpasowywać w schematy, które narzucali jej rodzice. Nigdy nie była wolna, a teraz kiedy już jest, nie za bardzo wie co z tą wolnością zrobić.
Ukojenie odnalazła w pomocy innym, szczególnie zwierzętom. Aktywnie pomaga jako wolontariuszka w schroniskach, poświęcając zwierzętom dużą część swojego wolnego czasu. Właściwie, to z nimi dogaduje się o wiele lepiej niż z ludźmi, których często nie jest w stanie zrozumieć. Nie rozumie całego tego pędu, który opanował współczesny świat. Nie chce brać udziału w tym wyścigu, nie interesują ją telefony, social media ani telewizja. Zamiast tego woli posiedzieć w parku z książką, czy iść na spacer do lasu. Być może przez to, że większość swojego życia spędziła na wsi, z dala od wszelkich technologi, dziś tak trudno jest jej się przystosować do tętniącego życiem miasta.
Tak naprawdę nazywa się Eve Lilith Nicholson, ale od kilku lat posługuje się innym imieniem i nazwiskiem —
urodzona 22 kwietnia 2006 roku w Utah — córka pastora i gospodyni domowej, najmłodsza z piątki dzieci — przez siedemnaście lat wychowała się w izolacji, na farmie o nazwie Niebo, znajdującej się poza obszarami miejskimi, nie mając żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym — uciekła od rodziny w siedemnaste urodziny, kiedy rodzice ogłosili jej zaręczyny — niedawno została wyrzucona z ciasnej klitki na Bronxie, tymczasowo pomieszkuje u znajomego — pracuje w jednej z gorszych spelun w mieście, jakby liczyła, że w złym miejscu nie znajdą jej źli ludzie.
Cześć! Kiedyś już tu byłam, miło do Was wrócić po dłuższej przerwie. Powder jest dla mnie eksperymentem, ale liczę że się zadomowi i trochę światła wkroczy do jej życia. Przy jej tworzeniu inspirowałam się serialem Niebo. Szukam kogoś znajomego, kto byłby skłonny ją przenocować, dopóki nie znajdzie sobie nowego lokum, kogoś, kto będzie jej szukał i próbował wciągnąć na nowo do starego życia. Na wizerunku Anya Taylor Joy, cytaty to Andrzej Sapkowski. Znajdziecie mnie również tutaj: srebrnakrolowa@gmail.com
[Dobry wieczór! Pamiętam, że miałaś okazję już u nas być, nawet miałam tę przyjemność pisać z Tobą moim Christianem ^^ Tym milej jest mi gościć Cię na NYCu ponownie i mam nadzieję, że teraz na dobre się tutaj zadomowisz ^^
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz, ile ja się naszukałam zdjęcia do miniaturki! Te umieszczone przez Ciebie w karcie postaci tak bardzo mi się podobają, że już żadne inne zdjęcie nie mogło im dorównać!
Sama postać Powder bez wątpienia jest ciekawa - musiała wykazać się wielką odwagą, w wieku siedemnastu lat podejmując decyzję o porzuceniu dotychczasowego życia i zmienieniu go o sto osiemdziesiąt stopni. Powder zdecydowanie popadła ze skrajności w skrajność, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania ;) Mam nadzieję, że mimo tego, co w dopisku odautorskim, będzie mogła jak najdłużej cieszyć się anonimowością, którą daje Wielkie Jabłko ;)]
MAXINE RILEY & IAN HUNT & CHRISTIAN RIGGS
[Hej,
OdpowiedzUsuńFaktycznie dla mnie też gdzieś ten login się kojarzy. Miło widzieć cię z powrotem.
Z jednej strony trochę zazdroszczę Powder tak długiej możliwości obcowania z naturą, bo kojarzy mi się to nierozerwalnie z wakacjami u babci na Podlasiu, gdzie zasięg trzeba było zazwyczaj łapać poza domem i to, jeśli miało się akurat fart. Z drugiej, gdy tak sobie myślę jak samotna musi czuć się w tym ogromnym Nowym Jorku, przepełnia mnie duża doza współczucia. Szczególnie, gdy jeszcze dodamy do tego ten wieczny strach przed odnalezieniem i byciem z powrotem zniewoloną.
Życzę masy weny i wspaniałej zabawy.
PS. Gdybyście miały chęci na wspólny wątek, zapraszam. Myślę nawet, że któryś z moich dwóch chłopaków czasem chętnie przenocuje tą biedną istotkę.]
Cassandra, Dalaja, Eloy &Natty
[Słodka jak bez, cierpka jak agrest..., od razu konkretna melodia rozbrzmiewa w głowie. ♥ Ciekawa, intrygująca postać. Podobają mi się takie nietuzinkowe postaci jak Powder. Nie jest ona na pewno lekka do prowadzenia, ale sądzę, że gra taką postacią może dawać sporo satysfakcji. ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci udanego pobytu, masy wątków i wszystkiego, co najlepsze dla panienki Smith. ♥]
Andrea Wilson, Debbie Grayson & Olivia Fitzgerald
[Hej,
OdpowiedzUsuńDaję znać, że odezwałam się na PW.]
[Zatem bardzo się cieszę, że zdjęcie przypadło Ci do gustu! :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią bym coś pokombinowała, ale mam jedno małe ALE ;) Na ten moment wzięłam sobie na tyle dużo wątków, że fizycznie więcej nie uciągnę - nawet jeśli wydaje mi się, że jest inaczej, bo wygrzebałam się z poświąteczno-posylwestrowo-pochorobowych zaległości i chwilowo współautorzy nie zdążyli zasypać mnie odpowiedziami. No właśnie, JESZCZE nie zdążyli ;) Także bardzo wbrew sobie, ale dla własnego dobra muszę się wstrzymać, a jeśli coś mi się zwolni, to będę się odzywać! :)]
MAXINE RILEY & IAN HUNT & CHRISTIAN RIGGS
[Dobry wieczór! :)
OdpowiedzUsuńJestem ogromną fanką takich historii. Mimo, że są strasznie smutne, a przynajmniej ich początki, bo zawsze cieszy, kiedy ktoś wyrwie się z okropnego środowiska i w końcu może zacząć żyć pod siebie, a nie dla innych. Można podziwiać jej odwagę. Niejedna osoba pewnie nie miałaby w sobie tyle sił, aby uciec. Jak Muminek zaważyła faktycznie wpadła ze skrajności w skrajność, ale może odnajdzie się w tym wielkim mieście. Życzyłabym, aby nikt jej nie znalazł, ale po dopisku widzę, że taki jest plan, więc życzę powodzenia, aby taka osoba się znalazła, ale Powder nie dała! ;) Swoją drogą, ciekawe imię sobie wybrała, jak na kogoś kto nie chce być znaleziony. Zdecydowanie jest bardzo oryginalne. ^^]
sophia moreira & sloane fletcher
[Hej 🤎 Nie miała dziewczyna w życiu łatwo, dobrze, że uciekła przed wybrankiem rodziców i wyrwała się z piekła. Mam nadzieję, że teraz, po tej ucieczce uda jej się zaznać nieco spokoju i odbudować tutaj swoje życie, oby spotkała na swojej drodze same dobre duszyczki, które się nią zaopiekują :) Hm...tak mi przyszło do głowy, że Rowan mógłby wpaść na nią u tego kumpla u którego ona pomieszkuje, zgadaliby się jakoś i zaproponowałby jej pokój u siebie, on sam troszkę jest doświadczony przez życie, więc pewnie chętnie by komuś pomógł, żeby poczuć się ważny i potrzebny, także w razie chęci zapraszam, a gdybyś chciała coś obgadać, zapraszam na maila też - rozdzka.b.lestrange@gmail.com Życzę dużo weny i masy wciągających wątków! 🩷 🩷 ]
OdpowiedzUsuńRowan&Lusya