
Itan de Hüi
—————— •⋅⊰🗡⊱⋅• ——————
Itan de Hüi Ayala, urodzona 15 kwietnia 1999 roku w El Paso ⸺ Wschodząca gwiazda horrorów, która w mediach zasłynęła jako nowa scream queen po swojej pierwszej roli w slasherze ⸺ Jedyna ocalała córka Gaela Cano Aguirre, o którym było głośno w 2011 roku, po tym jak brutalnie zamordował żonę oraz trójkę dzieci, podpalił dom oraz popełnił samobójstwo po akcie ⸺ blizny po poparzeniach po lewej stronie: od uda, części tułowia, ręce, po samą szyję ⸺ Do świata show-biznesu dostała się przez przypadek, zaczepiona w parku przez scouta agencji modelingowej; od wybiegów woli jednak kamerę i scenariusze ⸺ Uzależniona od energetyków, słabych romansów erotycznych i fotografii; jest niezwykle dumna ze swojego instagrama, gdzie wstawia swoje autoportrety ⸺ czasem sięga po coś mocniejszego, żeby zapomnieć o płomieniach, które wciąż czuje na skórze ⸺ Niczym kameleon zmienia się na oczach rozmówców i zmienia osobowość niczym ubrania; i czasem sama nie wie, kim tak naprawdę jest ⸺ My memory's fading, I don't know that girl anymore, I can't keep waiting 'Cause she left a long time ago ⸺ instagram
All of this noise gets stuck in my head
And I can't seem to let it go
Tune it all out so I can forget
But I can't seem to let it go
It's messed up
That I'm scared of what's in my head
And it's fucked up
That I'm scared of
what's in my head
And I can't seem to let it go
Tune it all out so I can forget
But I can't seem to let it go
It's messed up
That I'm scared of what's in my head
And it's fucked up
That I'm scared of
what's in my head
To wyzwolenie — nabranie powietrza w płuca i spojrzenie w obiektyw kamery wzrokiem nienależącym do niej. Słowa wypływające spomiędzy jej warg również nie są jej, spisane miesiące wcześniej i włożone w jej dłonie z uśmiechem oraz paroma instrukcjami; a jednak kryje się pod nimi prawda, dzika i bezlitosna, pełznąca pod jej skórą niczym wąż czekający na odpowiedni moment, by zaatakować i wstrzyknąć ofierze spływającą po kłach truciznę. Itan de Hüi mówi, powtarza kwestie wyryte w jej pamięci, wyciąga z wnętrza własne emocje i wycina te niepotrzebne, dzieli, łączy w nowy twór niczym doktor Frankenstein i podziwia powstałego na ekranie potwora; obserwuje istotę tak odmienną od niej samej, a jednak tak podobną, niczym odbicie w popękanym lustrze.
To krzyk — o pomoc, radości, ulgi, wściekłości, wyrwany z jej krtani dłońmi szkarłatnymi od krwi. Oczy patrzące się z ekranu należą do dziecka, do dwunastoletniej dziewczynki ściskającej poparzone ramię i ze łzami obserwującej, jak cały jej świat ginie w płomieniach; to oczy dorosłej kobiety, wciąż nawiedzanej przez niechciane wspomnienia i próbującej za wszelką cenę wydostać się zza krat przeszłości. Nieludzki, zwierzęcy — wrzask opowiadający tysiące historii, odbijający się echem w ścianach jej umysłu, wywołujący zachwyt swoją autentycznością i surowością.
To euforia — kiedy ze sztucznym nożem w ręce dźga, jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze jeden, wyobrażając sobie, że to jego twarz, że krew wypływająca z rzekomych ran jest prawdziwa, że w końcu, w końcu, może się na nim odegrać. Daje ujście stłoczonej w niej wściekłości i bólowi, i śmieje się, bo nareszcie może oddychać. Z obiektywem zwróconym w jej kierunku czuje się wolna, w pełni pod kontrolą otoczenia i siebie, niczym bogini z nieba spoglądająca na swoich wyznawców. Z uśmiechem zrzuca z siebie skórę i zakłada maskę, ubiera charakter, bawi się osobowością — i czasem sama nie wie, które z jej słów to jedynie gra, a które znalazły dom w jej sercu i zakorzeniły w duszy, twardo oplatając się wokół żeber, niemożliwe do wyrwania. Itan de Hüi jest splotem postaci i emocji — warkoczem pragnień, marzeń i wspomnień: własnych, cudzych, wymyślonych. Gra to jedyne, co może ją wyzwolić, wyrwać gnijące z bólu serce i zastąpić je śmiechem — sztucznym i prawdziwym, jej i nie jej, namacalnym i niczym dym uciekającym spomiędzy palców.
To krzyk — o pomoc, radości, ulgi, wściekłości, wyrwany z jej krtani dłońmi szkarłatnymi od krwi. Oczy patrzące się z ekranu należą do dziecka, do dwunastoletniej dziewczynki ściskającej poparzone ramię i ze łzami obserwującej, jak cały jej świat ginie w płomieniach; to oczy dorosłej kobiety, wciąż nawiedzanej przez niechciane wspomnienia i próbującej za wszelką cenę wydostać się zza krat przeszłości. Nieludzki, zwierzęcy — wrzask opowiadający tysiące historii, odbijający się echem w ścianach jej umysłu, wywołujący zachwyt swoją autentycznością i surowością.
To euforia — kiedy ze sztucznym nożem w ręce dźga, jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze jeden, wyobrażając sobie, że to jego twarz, że krew wypływająca z rzekomych ran jest prawdziwa, że w końcu, w końcu, może się na nim odegrać. Daje ujście stłoczonej w niej wściekłości i bólowi, i śmieje się, bo nareszcie może oddychać. Z obiektywem zwróconym w jej kierunku czuje się wolna, w pełni pod kontrolą otoczenia i siebie, niczym bogini z nieba spoglądająca na swoich wyznawców. Z uśmiechem zrzuca z siebie skórę i zakłada maskę, ubiera charakter, bawi się osobowością — i czasem sama nie wie, które z jej słów to jedynie gra, a które znalazły dom w jej sercu i zakorzeniły w duszy, twardo oplatając się wokół żeber, niemożliwe do wyrwania. Itan de Hüi jest splotem postaci i emocji — warkoczem pragnień, marzeń i wspomnień: własnych, cudzych, wymyślonych. Gra to jedyne, co może ją wyzwolić, wyrwać gnijące z bólu serce i zastąpić je śmiechem — sztucznym i prawdziwym, jej i nie jej, namacalnym i niczym dym uciekającym spomiędzy palców.
Cześć! Na wizerunku Monique Yvonne Jones, w tytule Ramsey, w karcie Chandler Leighton z Lø Spirit. Już kiedyś próbowałam tą pannicą pisać, i znów natchnęło mnie, żeby spróbować. Od razu ostrzegam, że Iti to stworzenie nieufne i potrzebuje dużo czasu, żeby się otworzyć. Nie jestem wybredna, więc zapraszam do wszystkiego — nienawiści, przyjaźni, romansu przeszłego bądź przyszłego (płci dowolnej), znajomości jeszcze sprzed kariery aktorskiej i modelingowej. Mail: boromir.is.my.boyfriend@gmail.com
[Itan to niesamowicie silna i fascynująca postać. Musiała przejść przez piekło, a jej rodzinę spotkała ogromna tragedia, dlatego tym bardziej podziwiam ją, że zdołała wyjść do ludzi. I to tak... z przytupem, skoro praca aktorki i modelki wymaga niczego innego, jak wystąpień publicznych. Podziwiam i kibicuję jej całym sercem. ;-)
OdpowiedzUsuńDlatego Tobie życzę weny i sił, żeby tę panienkę poprowadzić, bo szkoda byłaby nie kontynuować historii kogoś tak świetnego.
Jeśli zaś najdzie Cię ochota na wątek - zapraszam. ♥]
Andrea Wilson, Debbie Grayson, Olivia Fitzgerald & Evan Roth