aktualności

14.02.2026
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.02.2026
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 lutego karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.02.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.02.2026.
11.01.2026
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.01.2026
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 stycznia karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.01.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.01.2026.
24.12.2025
Wesołych Świąt!
Kochani, życzymy Wam Wesołych Świąt! Zdrowia, szczęścia oraz pomyślności! Najedzcie się pysznego jedzonka, nacieszcie bliskimi i odpocznijcie, a do nas wróćcie pełni sił i zapału do pisania wąteczków 💙
15.12.2025
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
14.12.2025
Azyl to też niewola...
Wszystkich zainteresowanych grą na blogu fantasy zapraszamy na The Last Salvation, które pozostaje otwarte dla wszystkich istot paranormalnych poszukujących azylu...
06.12.2025
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10grudnia karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.12.2025
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.12.2025.
11.11.2025
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.11.2025
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 listopada karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.11.2025
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.11.2025.
31.10.2025
Aktualizacja regulaminu bloga
W Regulaminie dodano punkt dotyczący rozwiązywania sporów między autorami. Prosimy o zapoznanie się z nim.
26.10.2025
Wgranie poprawki
W kodzie wgrano poprawkę dotyczącą wyświetlania szablonu na urządzeniach mobilnych. Wszystkim pomocnym duszyczkom - dziękujemy ♥
24.10.2025
Aktualizacja szablonu
Po trzech latach nasz kochany NYC doczekał się nowej szaty graficznej ♥ Jeśli dostrzeżecie jakieś nieprawidłowości, prosimy o ich zgłaszanie w zakładce Administracja.

03/02/2026

[KP] Heaven help me, I didn't see the devil in your eyes




L o r e n z  M c C a r t n e y

93 NY - Pilot w Delta Air Lines 

Masz 33 lata i prowadzisz życie rozszczepione na dwa zupełnie inne wszechświaty, balansując między absolutną ciszą nad chmurami a radosnym chaosem, który dopada Cię na ziemi. To Twój największy trik: potrafisz być najbardziej samotnym człowiekiem w powietrzu i najbardziej rozchwytywanym gościem na każdej imprezie, nigdy nie tracąc przy tym siebie.

Kiedy wchodzisz do kokpitu, dzieje się magia. Ta mała, naszpikowana elektroniką przestrzeń to Twój prywatny schron. Wystarczy, że koła oderwą się od pasa, a wszystkie ziemskie uciążliwości – niedokończone rozmowy, drobne stresy czy hałas cudzych oczekiwań – zostają w tyle. Znikają pod grubą warstwą chmur, którą nazywasz własnym, prywatnym Edenem. W górze zmieniasz się w „powietrznego eremitę”. Stajesz się uderzająco spokojny. Wysokość to dla Ciebie nie tylko cyfry na wyświetlaczach; to ucieczka od świata, który z perspektywy kilku kilometrów wygląda jak mało istotny pyłek na mapie.

Ten spokój pryska w sekundzie, gdy tylko Twoja maszyna pocałuje pas startowy. Wtedy do akcji wkracza Lorenz, którego zna większość – król życia, którego śmiech roznosi się echem po korytarzu, zanim w ogóle wejdziesz do pomieszczenia. Masz w sobie ten rodzaj charyzmy, który sprawia, że z portierem żartujesz z taką samą swobodą, z jaką negocjujesz kontrakty z prezesami linii lotniczych. To Ty jesteś autorem opowieści, które barmani powtarzają nowym gościom. Choćby tej o Twoim nocnym rajdzie przez Central Park. Tylko Ty mogłeś wpaść na pomysł, by biec przez serce Nowego Jorku w pełnym stroju hawajskiej tancerki, twierdząc później z kamienną twarzą, że to „badania nad oporem powietrza przy użyciu materiałów organicznych”. Dla Ciebie granica między brawurą a kompletnym szaleństwem jest praktycznie niewidoczna – a jeśli nawet istnieje, to tylko po to, by ją przekroczyć. W końcu raz się żyje, prawda?

Najwięcej gry pozorów zachowujesz jednak wtedy, gdy w Twoim życiu pojawiają się kobiety. Na co dzień trzymasz gardę wysoko. Zgrywasz cynika, żartując przy drinku, że związki to tylko zbędny bagaż, a wolność singla jest Twoją jedyną religią. Ale to tylko starannie wyreżyserowana rola. W środku jesteś niepoprawnym romantykiem. Kiedy wzruszysz się na filmie, zrzucasz to na nagły atak alergii na kurz, choć w rzeczywistości potrafisz zaplanować randkę z rozmachem, którego nie powstydziłoby się Hollywood. Żyjesz w wiecznym, fascynującym rozdarciu: lgniesz do ludzi niczym pszczoła do miodu, ale panicznie boisz się, że ktoś zamknie Cię w złotej klatce. Twoje życie to nieustanny wybór między pragnieniem bycia sam na sam z niebem a lękiem, że tam, na dole, ominie Cię coś, dla czego warto byłoby zostać na ziemi nieco dłużej.


Cześć i czołem!
W tytule niepowtarzalny Elvis Presley, na wizerunku Charles Leclerc. Gdyby coś:  miodwsloiku@gmail.com

4 komentarze:

  1. [Cześć! Kurczę, mam wrażenie, że on musi tyle udawać! A ta dusza romantyka aż prosi się, żeby ją uwolnić, a nie chować za cynizmem ^^ Ja to bardzo bym chciała iść z nim na randkę, moja Powder pewnie się w tym temacie nie wypowie, bo na randce nigdy nie była...
    Baw się z nim dobrze na blogu, życzę Ci dużo porywających wątków i przygód!]

    Powder Smith

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć!
    Bardzo przyjemnie napisana karta. Mam nadzieję, że Lorenz przestanie bujać w obłokach (he he he?) i ustatkuje się w Nowym Jorku, znajdując tutaj wszystkiego, czego do tej pory mu brakowało. :D
    Zostań z nam jak najdłużej. Życzę masy udanych wątków i pokładów niekończącej się weny. ♥]

    Andrea Wilson, Debbie Grayson & Olivia Fitzgerald

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć! Czuje taki... ciężar. Bo kiedy są dwa światy, tylko jeden wydaje się prawdziwy, a drugi to gra dla pozostania na powierzchni. Może to tlyko moje wrażenie, ale kilka fragmentów w karcie taką myśl mi podsunęło...
    Bardzo ciekawe zestawienie bohatera z niebem! Podoba mi się jego brawura, choć mam nieodparte wrażenie, że nad ziemią jego oczy inaczej błyszczą :P
    Życzę udanej zabawy i wieeeeluuu wzlotów - bez upadków! Gdyby była chęć, zapraszam do nas, możemy grać i na wesoło i na smutno ;)]

    Emma/ Lily

    OdpowiedzUsuń
  4. [Dobry wieczór, cześć i czołem :) Witam Cię serdecznie w naszym gronie i mam nadzieję, że zostaniesz z nami na długo :)
    Po przeczytaniu tej karty zastanawiam się nad tym, czego tak naprawdę chce Lorenz? I wydaje mi się, że on sam tego nie wie. I w powietrzu, i na ziemi czuje się jak ryba w wodzie - tak, celowo do powietrza i ziemi dorzuciłam jeszcze tę wodę - i nie widzę tutaj powodu, dla którego musiałby wybierać pomiędzy jednym, a drugim, bo w moim odczuciu przy odrobinie wysiłku spokojnie da się w jego przypadku połączyć życie zawodowe z prywatnym :) Jeśli ten balans jest teraz zaburzony, to mam nadzieję, że Lorenz go szybko odnajdzie, bo to fajny chłopak jest!]

    MAXINE RILEY & IAN HUNT & CHRISTIAN RIGGS

    OdpowiedzUsuń