1995, San Antonio - W Nowym Jorku od 8 lat | Tancerka Burleski | Własny kąt na Brooklynie |
Nowy Jork przywitał Cię rykiem klaksonów i przenikliwym chłodem, ale osiem lat temu karmiłaś się nadzieją. Przyjechałaś tu za narzeczonym, wierząc, że to miasto nagradza marzycieli. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – obietnice wspólnego życia pękły jak bańka mydlana, a Ty zostałaś sama w betonowej dżungli z kilkoma dolarami w portfelu.
Zanim stanęłaś w blasku jupiterów, przeszłaś przez czyściec. Szorowałaś biurowce na Manhattanie i pracowałaś w oparach frytury, maskując zmęczenie mechanicznym uśmiechem. Te upokorzenia tylko Cię zahartowały. Walka o przetrwanie i dawny bunt przeciwko bliskim, którzy deptali Twoje pasje, zmieniły Cię w kobietę twardszą niż bruk pod Twoimi stopami.
Dziś scena jest Twoim azylem i najpotężniejszą bronią. Jako Pearl, tancerka burleski spowita w dym i blask cekinów, kreujesz wizerunek posągowej „twardzielki z Teksasu”. W blond peruce i perfekcyjnym makijażu do złudzenia przypominasz Marilyn Monroe – ucieleśnienie tajemnicy i pewności siebie. Publiczność Cię uwielbia, ale prawda jest taka, że nikt nie zna Twojego prawdziwego imienia i nikt nie wie, jak wyglądasz, gdy światła gasną, a Ty zdejmujesz kostium.Pod maską diwy wciąż drzemie wrażliwa dziewczyna, która pamięta smak porażki i lęk przed porzuceniem. Jednak kiedy mrużysz swoje intensywnie zielone oczy, w których odbija się blask reflektorów, nikt nie widzi w nich strachu – tylko hipnotyzującą siłę. Nowy Jork nauczył Cię najważniejszego: możesz być, kim chcesz, dopóki nikomu nie pozwolisz zajrzeć za kurtynę własnej duszy. Pozostajesz suwerenna – piękna, niebezpieczna i nieuchwytna.
Dzień Dobry , zapraszamy! ;)

[Aż chce się obejrzeć po raz kolejny Burleskę z Christiną Aquilerą. Pamiętam, że ten film mnie urzekł i zupełnie inaczej spojrzałam wtedy na burleskę. Niesamowita forma sztuki i Elizabeth można tylko pogratulować samozaprcia, siły i odniesionego sukcesu. Mam nadzieję, że odnajdziecie się tutaj i zostaniecie z nami na dłużej. :)]
OdpowiedzUsuńAndrea Wilson, Debbie Grayson & Olivia Fitzgerald
[Bardzo lubię takie silne bohaterki, zaradne, po przejściach, które nie tracą tej prawdziwej cząstki siebie i wrażliwości, dzięki której wszystko po prostu potrafią zrozumieć. Bardzo dobrze, że mimo trudności dotarła na scenę, na pewno w blasku reflektorów błyszczy jak najwspanialsza gwiazda!
OdpowiedzUsuńUdanej zabawy dla was!]
Emma / Lily <3
[Dzień dobry, cześć i czołem :) To bardzo dobrze, że Elizabeth odnalazła tę drzemiącą w sobie siłę i pozwoliła jej ujrzeć światło dzienne :) Myślę, że ta siła, to nie tylko kurtyna, za którą Elizabeth się skrywa, ale też jej istotna część :) Życzę udanej zabawy na blogu!]
OdpowiedzUsuńMAXINE RILEY & IAN HUNT & CHRISTIAN RIGGS