Menu

New York City
Witaj w mieście, które nigdy nie zasypia

12/04/2000

Duszyczki


Dali & Aaaron Ovando +
Rodzice. Indyjska florystka, przypadkowa ofiara strzelaniny między członkami wrogich gangów narkotykowych na jednej z ulic Monterrey w marcu 2000 r.  Meksykański chirurg ortopeda, jedna z osób zmarłych w wyniku karambolu na autostradzie federalnej nr. 85 łączącej ich rodzinne miasto ze stolicą Meksyku w czerwcu 2004 r.



Claudio Dio +
Kuzyn narkoman sprawujący nad nią opiekę od dnia śmierci ojca. Były właściciel Fire Moon. Prawdopodobna ofiara porachunków mafijnych z października 2024 r.


Juan Irala (*)
Sąsiad, który zakochała się w Dalai zaledwie po kilku miesiącach od jej przeprowadzki. Jeden z tych facetów, którzy nie potrafią uwierzyć, że jakaś kobieta może odrzucać ich względy. Przecież za pieniądze można kupić każdego, a on ma ich mnóstwo.


Milo Richardson (*)
Bliski przyjaciel poznany niedługo po przyjechaniu do Ameryki, kiedy to po raz pierwszy uratował jej życie. W dawnych czasach razem okradali ludzi na ulicach miasta, a obecnie prowadzą Fire Moon. Oprócz funkcji jej zastępcy sprawuje tam również stanowisko szefa ochrony.


Chris (*)
Przyjaciel z czasów ulicznych kradzieży. Hacker.


Fadi (*)
Przyjaciel z czasów ulicznych kradzieży. Właściciel knajpy z marokańskim jedzeniem Desert Flower stanowiącej przykrywkę dla bardziej nielegalnych interesów.



Liam (*)
Przyjaciel z czasów ulicznych kradzieży. Prawa ręka amputowana jako rytualna kara dla złodzieja. Ten kurier, u którego zawsze możesz złożyć zamówienie na mały dodatek ze specjalnej listy.


Micky (*)
Najlepszy strzelec z jej dawnej ulicznej paczki. Nieco zbyt porywcza natura i cięty język. Bogaty ojciec, któremu jednak niepotrzebny jest taki wiecznie sprawujący kłopoty i obijający się o nogi bękart. Owoc przelotnego romansu szanowanego polityka i recepcjonistki z The Mark Hotel. Paser dzięki wpływom rodziny oficjalnie pracujący jako barman w jednym z luksusowych lokali na Manhattanie. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, bo jego właściciel też ma swoje za uszami.



(*) - postać do przejęcia














 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz