aktualności

01.05.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 05.05.2026.
11.04.2026
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.04.2026
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 kwietnia karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.04.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 05.04.2026.
11.03.2026
Post fabularny
Na blogu pojawił się nowy post fabularny. Zachęcamy do jego przeczytania i podzielenia się wrażeniami z lektury w komentarzu ♥
11.03.2026
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
07.03.2026
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 marca karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.03.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 05.03.2026.
14.02.2026
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.02.2026
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 lutego karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.02.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.02.2026.
11.01.2026
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.01.2026
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 stycznia karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.01.2026
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.01.2026.
24.12.2025
Wesołych Świąt!
Kochani, życzymy Wam Wesołych Świąt! Zdrowia, szczęścia oraz pomyślności! Najedzcie się pysznego jedzonka, nacieszcie bliskimi i odpocznijcie, a do nas wróćcie pełni sił i zapału do pisania wąteczków 💙
15.12.2025
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
14.12.2025
Azyl to też niewola...
Wszystkich zainteresowanych grą na blogu fantasy zapraszamy na The Last Salvation, które pozostaje otwarte dla wszystkich istot paranormalnych poszukujących azylu...
06.12.2025
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10grudnia karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.12.2025
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.12.2025.
11.11.2025
Porządki po liście obecności
Przeprowadzono ostateczne porządki po liście obecności. Z listy autorów usunięto maile osób, które się na nią nie wpisały, a karty postaci przeniesiono do kosza (z którego są one automatycznie usuwane po 90 dniach).
06.11.2025
Koniec listy obecności
Karty postaci autorów, którzy się na nią nie wpisali, zostały usunięte z linków. Po 10 listopada karty postaci zostaną usunięte z listy postów i przeniesione do kosza.
01.11.2025
Lista obecności
Na blogu pojawiła się lista obecności. Prosimy o wpisywanie się. Lista potrwa do 5.11.2025.
31.10.2025
Aktualizacja regulaminu bloga
W Regulaminie dodano punkt dotyczący rozwiązywania sporów między autorami. Prosimy o zapoznanie się z nim.
26.10.2025
Wgranie poprawki
W kodzie wgrano poprawkę dotyczącą wyświetlania szablonu na urządzeniach mobilnych. Wszystkim pomocnym duszyczkom - dziękujemy ♥
24.10.2025
Aktualizacja szablonu
Po trzech latach nasz kochany NYC doczekał się nowej szaty graficznej ♥ Jeśli dostrzeżecie jakieś nieprawidłowości, prosimy o ich zgłaszanie w zakładce Administracja.

11/04/2026

[KP] Lubię nocą słuchać gwiazd. Są jak pięćset milionów dzwoneczków.


Dalia Maria Medina
Urodzona 28 września 1998 roku w Nowym Jorku. Absolwentka New York Institute of Technology — aktualnie zajmuje stanowisko sekretarki w firmie farmaceutycznej Lar Health Systems — mieszkanie w dzielnicy Queens, nieopodal meksykańskiej restauracji jej rodziców — powiązania 

Mama zawsze jej powtarzała, że jest jak Dalia - ich narodowy kwiat. Piękna, pełna godności, elegancji i  przyciągająca spojrzenia. Dlatego też tak dostała na imię . Taka właśnie jest, choć Dalia cechuje się tym, że zazwyczaj myśli o innych, a o sobie na samym końcu. Emanuje spokojem i dobrocią, a te cechy są wręcz jej znakiem rozpoznawczym. Jej twarz w firmie kojarzy chyba każdy. Ten delikatny uśmiech, melodyjny głos, spojrzenie z tajemniczą iskrą. Została wychowana przez dwójkę ludzi, którzy wyjechali ze swojej ojczyzny w poszukiwaniu lepszego życia, którzy poświęcili każdą wolną chwilę, by poprawić byt nie tylko sobie, ale później również i jej. Jest wdzięczna za to, co dali jej rodzice, dlatego też w każdej wolnej chwili pomaga w rodzinnej restauracji, żeby chociaż tak odpłacić im się za to, co dzięki nim zyskała. Z drugiej strony, uwielbia tą restaurację, która jest znaczną częścią jej życia. To właśnie z tym miejscem ma najwięcej wspomnień. To właśnie z ludźmi, którzy pracowali tu przez całe życie, jest związana jak z rodziną. Ma duszę romantyczki, choć nie mówi głośno o tym, to w głębi serca pragnie znaleźć tego jedynego, by iść z nim przez życie. Jednak, życie lubi się nią bawić, stawiając na jej drodze osoby, które zdecydowanie nie wnoszą do jej życia nic dobrego. A ona, mimo wszystko, przyjmuje wszystko z otwartymi ramionami. 

Część, przyjmiemy wszystko 💖 Fc: Meri Goen


5 komentarzy:

  1. [Cześć, ależ piękne kobietki tworzysz! Ta jest delikatna i urocza jak kwiat, emanuje od niej przyjemne ciepło i spokój! Mam wrażenie, że to taka osoba, której nie da się nie lubić 😊 wspaniałych wątków do rozpisania 💕]

    Lily/ Emma

    OdpowiedzUsuń
  2. [Jejku, no śliczna ta twoja panienka. Naprawdę ciężko od niej oderwać wzrok. Wizerunek wizerunkiem, ale sama Dalia w sobie jest naprawdę urocza i wydaje się być przemiła! Nie zrzucaj na nią zbyt wiele, aby tej swojej delikatności nie zgubiła!
    Bawcie się dobrze! 💖]

    Sloane Fletcher & Sophia Crawford

    OdpowiedzUsuń
  3. Teoretycznie powinien zabrać ze sobą Adeline, ale nawet jej nie zaproponował tego wyjazdu. Gdyby chodziło jedynie o oglądanie jej poirytowanej twarzy jego obecnością, nie zastanawiałby się nawet dwa razy. Uwielbiał oglądać, jak jego żona walczy ze sobą, aby przypadkiem nie powiedzieć czegoś nieodpowiedniego lub zrobić. Często ją podpuszczał, prowokował, zastanawiając się, kiedy wreszcie pęknie, złamie się i wybierze swoje szczęście. Problem polegał na tym, że obecnie to on irytował się na jej widok, bo nie wszystko szło zgodnie z planem, jaki sobie ułożył kilka lat temu w głowie.
    Zdecydowanie potrzebował chwilowo od niej przerwy. Odetchnięcia. Wyjazd na konferencje był idealną okazją, z której wręcz szkoda byłoby nie skorzystać. Oczywiście, że gdy tylko podjął decyzję, że będzie przedstawicielem z ramienia Lar Health Systems, poinformował Dalię bez żadnego dodatkowego wyjaśnienia, że jej cholernym obowiązkiem jest towarzyszenie mu we wszystkich delegacjach, w jakich bierze udział.
    I tak właśnie znaleźli się najpierw w auli, gdzie trwały segmenty na temat wprowadzania nowych leków, procedur prawnych i całego tego gówna, które nikomu tak naprawdę nie było potrzebne. A później czekało ich coś znacznie ciekawszego.
    Kolacja. Bankiet. Alkohol.
    Ta część, dla której tak naprawdę wszyscy brali udział w takich spędach ludzi. Kontakty. Nowe twarze, nowe numery, pieniądze, więcej zer na koncie. Właśnie po to były organizowane wszystkie te biznesowo rozwijające wydarzenia. Aby na koniec się upić i zyskać nowe kontrakty, podebrać konkurencji dostawców. W tym Timothy czuł się najlepiej. W kręceniu i mataczeniu. Legalnym lub mniej legalnym.
    — Powinnaś mieć mniej skwaszoną minę, odstraszasz ludzi — powiedział, stając za Dalią, gdy ta rozglądała się po pomieszczeniu — domyślam się, że z pewnością miałaś inne plany na ten weekend zamiast spędzać go w towarzystwie szefa, ale pomyśl o tym tak… Nigdy więcej nie powtórzy się okazja do zwiedzenia malowniczych Włoch i to w dodatku z pełną pensją — przypomniał jej subtelnie — a tylko przypomnę, że jesteśmy tutaj przede wszystkim po to, aby zdobyć nowe kontakty. Chyba jasno się wcześniej wyraziłem, po co tak właściwie przylecieliśmy, prawda? Liczę, że stworzyłaś czytelne notatki z części konferencyjnej i skupiłaś się na samych istotnych informacjach? — Wręczył w jej dłoń kieliszek z szampanem, nie pytając wcześniej czy w ogóle pija alkohol, czy ma na niego ochotę. Tak naprawdę to go to w żaden sposób nie obchodziło. Chciał jedynie, aby prezentowała się w odpowiedni sposób i robiła wszystko to, czego od niej wymagał. W jego wymagania wliczało się przyjazne uśmiechanie, popijanie szampana i przytakiwanie w odpowiednim momencie, gdy dołączą do rozmowy z nowymi potencjalnymi kontrahentami.

    pan szef

    OdpowiedzUsuń
  4. — Naprawdę chcesz mi powiedzieć, że zajęcia pilatesu w zachmurzonym Nowym Jorku są ciekawsze niż włoskie słońce i okolica? Zawsze możesz iść na pilates z pięknym, ciepłym widokiem — przypatrywał się uważnie jej twarzy, samemu zachowując tę samą minę.
    Oczywiście, że miał świadomość tego, że to Adeline powinna być z nim tutaj, że Dalia powinna brać udział w tej delegacji jedynie jako pracownica. W zasadzie… tak przecież było. Nie zaproponował jej niczego ponad obowiązki. Gdyby jego żona była tutaj z nimi, Dalia i tak byłaby zmuszona wybrać się na konferencje. Jedynie nie musiałaby być udziału w bankiecie, a gdyby miała ochotę, nie musiałaby się trzymać blisko niego. Zresztą. Obecnie też nie trzymał jej na smyczy.
    Chociaż fakt, że ona widziała to odrobinę inaczej ani trochę mu nie przeszkadzał.
    — Gdybym w nią wątpił, tkwiłabyś właśnie w obcisłym poliestrowym stroju i pociła się na tych śmiesznych reformerach — przesunął wzrokiem po jej sylwetce i uśmiechnął się połowicznie — chociaż ta sukienka sprawia, że z łatwością mogę sobie wyobrazić w czym ćwiczyć na zajęciach. Jeżeli tak bardzo brakuje ci spalonych kalorii, mogę sprawić, że zmęczysz się tak samo jak w domu — rzucił bez najmniejszego oporu, zachowując tę samą minę i nie poruszając się nawet o milimetr, pozwalając, aby zinterpretowała jego słowa dokładnie tak, jak sama miała ochotę to zrobić.
    Lubił wprowadzać ludzi w zakłopotanie, samemu czerpiąc największą przyjemność właśnie z tego. Był pewien, że gdyby był pierwszym lepszym kolesiem rzucającym takie teksty, nie zastanawiałaby się długo nad wyzwiskami lub nawet rękoczynami. Był jednak jej szefem. Znajdowali się na biznesowym evencie i doskonale wiedział, że nie zrobi nic, co mogłoby zagrozić jej ciepłej posadce. Którą to on jej zapewniał, uściślając.
    — Timothy LaRue! — Nie mógł się długo rozkoszować obserwacją reakcji Dali, bo podszedł do nich jeden z prelegentów minionej konferencji w towarzystwie, prawdopodobnie swojej małżonki. — Trochę minęło od ostatniego spotkania — powiedział z uśmiechem, przystając obok ich dwójki. Odsunął się odrobinę od Dali, robiąc tym samym miejsce dla swojej partnerki i zamknęli mały krąg — jak trzyma się ojciec?
    — David — Tim uśmiechnął się do mężczyzny, a następnie spojrzał na towarzyszącą mu kobietę — a to z pewnością piękna Willow — uśmiechnął się szarmancko, pospiesznie przypominając sobie najważniejsze informacje, jakie posiadał na temat mężczyzny. Dostrzegając jego już błyszczące spojrzenie, poszerzył uśmiech i jednocześnie przysunął się bliżej Dalii i naturalnie ułożył dłoń na jej boku, nie zastanawiając się nad tym, czy mogła mieć coś przeciwko — w końcu masz okazję poznać moją piękność, Adeline — naparł delikatnie dłonią, aby zrobiła pół kroku w przód.

    pilates wciąż ciekawszy?

    OdpowiedzUsuń