Tonya Makani
Co ją ukształtowało?
Zgodnie z zasadą, że najstarsze dziecko przeciera szlaki, Tonya już na początku szkoły średniej zdecydowała się na studia i dokumenty złożyła we wcześniejszej rekrutacji. Od początku wiedziała, że wybierze praktyczny kierunek, który będzie dla niej odpowiednim zabezpieczeniem na przyszłość. Zbyt wiele widziała w domu, żeby pozwolić sobie na ryzykowne zawody. Postawiła na elektrykę, choć wcale nie ciągnęło ją do prac ręcznych. Zdecydowanie lepiej czuła się w planowaniu i projektowaniu. Nie oznaczało to jednak, że uciekała przed brudną robotą - przeciwnie! Chciała być specjalistą z prawdziwego zdarzenia. Kiedy jej rodzice postanowili otworzyć hotel na Hawajach i wrócić w swoje rodzinne strony, Tonya stwierdziła, że w najgorszym przypadku zatrudni się u nich. W najlepszym - kiedyś otworzy własną firmę.
Imprezowa dusza, silny charakter, nieco szalona. Jeśli nie można się do niej dodzwonić, to pewnie właśnie poci się na siłowni.
[ Hej, hej! Kopę lat!
OdpowiedzUsuńUkrywam się pod nowym nickiem, ale wcześniej byłam iwoyii. Pamiętam nasz dawny wątek z Charlotte i Elaine! Ile to już lat temu było? :o
Fajna babeczka ci wyszła, taka "harda baba", co wie czego chce i jak to osiągnąć! Życzymy jej z Nathanielem, by otworzyła swoją firmę! To jest coś!
Widzę kilka punktów, gdzie mogliby się przeciąć! Nate obecnie potrzebuje nowych wrażeń, znajomości i życia ogółem. Chodź do mnie na maila, wymyślimy im cos fajnego: iwoyii@gmail.com]
Nathaniel
[Cześć, ale cudownie widzieć znajomych autorów, którzy wracają! Szczególnie tych, których kojarzy się z wielu wspólnych wątków!
OdpowiedzUsuńTonya jest absolutnie czarująca, ta jej iskra i siła magnetycznie przyciągają. Niech bierze życie w swoje ręce i zakłada firmę, jedną albo dwie, kolejną, szuka siebie w wielkim mieście i bawi się dobrze!
Tobie życzę miłego powrotu do pisania i wątków, przez które zaśpisz do pracy! W razie chęci, chodźcie do nas! ❤❤]
Emka/Lily
[Hej, Witaj z powrotem.
OdpowiedzUsuńZaskoczyłaś mnie kierunkiem studiów przypisanym do tej panny. Pozostaje mieć nadzieję, że wytrwa w tym mocno patriarchalnym zawodzie na długie lata. Trzymam kciuki, by starczyło jej samozaparcia i trafiała wyłącznie na wyrozumiałych klientów.
Życzę wiecznego przypływu weny, a w razie chęci na wspólną burzę mózgów, zapraszam.]
Dalaja, Natty i Lio
A ja to się bardzo cieszę, że trzeci muszkieter do nas wrócił ☺️🩷
OdpowiedzUsuń