18 września 2017

[KP] Jeśli mnie chcecie złapać – łapcie zachodni wiatr


Zrań mnie. Przytrzymaj dłoń o ułamek sekundy za długo na moim policzku, bym miała szansę ci oddać. Graj, udawaj ze mną – że mogę cię nienawidzić, mogę odejść, że dam radę podnieść na ciebie rękę tak, jak ty to robisz od dawna. Dotknij, jak zwykle znacznie mocniej niżby należało, i czekaj na mój ruch, którego nie będę w stanie wykonać. Uśmiechnij się – szyderczo, jak zawsze – by dać mi pretekst do wymierzenia ciosu, do złości; a złość ta, obie wiemy o tym zbyt dobrze, w twoim przypadku nigdy nie nadejdzie.
Zaczyna się od zmęczenia, z wolna zbierającego żniwo na coraz większym obszarze. Potem przychodzi chłód, chwila załamania, pęknięcie wzdłuż starych szram, pozostawionych jeszcze na długo przedtem, zanim to wszystko wdarło się tak głęboko w duszę. Następne jest utrwalenie – gorący wosk wylewany na skórę zastyga w niepokojąco szybkim tempie – i krew z nosa, dłonie, które nie przestają drżeć; usta, które nie potrafią się już śmiać; szare, matowe oczy, garści włosów znaczące teren ucieczki. Wystające żebra, sine nadgarstki, wbijany w twardą ziemię kręgosłup, pękający wraz z naciskiem Jego ciała. Koniec zbliża się niedelikatnie, pod postacią skruszonego z wysiłku serca lub anemicznej wątroby, która postanowiła odpuścić; i najpiękniejszy jest taki właśnie koniec, niczym maleńkie odłamki szkła, raniące każdego, kto odważy się dotknąć.

Spowiadam się tobie, Pani, ze strachu, że kiedyś nie będzie już nic, bo obie staniemy się zaledwie pyłem pod Jego stopami.


Kira Maureen Lake
19 XI 1993, Nowy Jork — dwadzieścia cztery lata; od ósmego roku życia zamieszkująca katolicki dom dziecka, sierota po strażaku i pracownicy restauracji Windows of the World, zmarłych tragicznie podczas zamachu w 2001 roku, niewielkie mieszkanko z przyrodnim bratem, studentka aktorstwa, piekarz w kawiarnio-piekarni Kanelbullar, silnie zakorzeniony ateizm semiotyczny, szóstka w skali Kinseya, metr pięćdziesiąt chorobliwego wychudzenia, niezdrowa blada skóra, nad wyraz cięty język i czarne poczucie humoru, aparycja dziewczynki od stóp do głów, wielkie szafirowe oczy przenikliwie spoglądające na świat, szwedzkie korzenie i język, Lasse; dodatkowe

Zdjęcia się zmieniają. Poszukujemy Pani z tekstu, Jego, brata i może kogoś jeszcze.
Relacje skomplikowane; mamnaimieofelia@gmail.com